X
MONEY-COUNTER 1
1. Skąd się bierze pieniądz w gospodarce?
Pieniądz we współczesnej gospodarce ma dzisiaj dwie formy i każda z nich jest tworzona w nieco inny sposób. Po pierwsze, mamy gotówkę - monety i banknoty emitowane przez polski bank centralny: Narodowy Bank Polski. Tę gotówkę możemy nazwać pieniądzem właściwym. Po drugie, mamy depozyty w bankach. Teoretycznie taki depozyt to jedynie zobowiązanie banku, że na nasze żądanie wypłaci nam z tego depozytu odpowiednią kwotę gotówki. Dlatego w ekonomicznym żargonie nazywamy te depozyty substytutem pieniądza. Taki substytut to roszczenie do gotówki (np. nasze wobec banku, w którym mamy depozyt), które jest akceptowane w transakcjach na tych samych zasadach co gotówka. Mówiąc inaczej: jako że ludzie ufają bankom, to przyjmują te depozyty jako płatność za transakcję, tak jakby przyjmowali gotówkę. To że otrzymujemy wynagrodzenie w postaci przelewu na konto, albo że płacimy w sklepie przy użyciu telefonu z odpowiednią aplikacją - to właśnie przykłady użycia substytutów pieniądza.
Chociaż nasze nazewnictwo sugeruje, że to gotówką jest podstawową formą pieniądza, to w rzeczywistości w gospodarce jest jej obecnie mniej niż depozytów bankowych. Według danych za wrzesień 2025 roku - gotówki było w polskiej gospodarce około 450 mld zł, a depozytów (gospodarstw domowych, firm, rządu itp.) około 1,5 bln zł - czyli ponad trzy razy więcej niż samej gotówki. I tu dochodzimy do sedna współczesnej kreacji pieniądza. Ta kreacja odbywa się głównie nie poprzez druk gotówki lub wybijanie monet, ale poprzez tworzenie nowych depozytów w systemie bankowym.
Banki tworzą nowe depozyty, gdy udzielają nowych kredytów, albo gdy kupują jakieś aktywa - np. obligacje skarbowe polskiego rządu. Osobie, której udzielają kredytu, zapisują po prostu nowy depozyt. Dzięki dostępowi do tego depozytu osoba może zrealizować swój cel - np. kupić mieszkanie. W księgowości banku depozyty ludności czy firm to źródła finansowania banku. Odpowiadają im w księgowości udzielone kredyty - to majątek banku mający dawać zysk ze spłacanych odsetek. Im więcej kredytu banki udzielą, tym więcej nowych depozytów, czyli też więcej szeroko rozumianego pieniądza w gospodarce. Z kolei spłacanie kredytów oznacza, że suma depozytów w systemie bankowym spada.
A skąd bierze się gotówka? To w skrócie zależy od transakcji, które prowadzi bank centralny. Kiedy ten kupuje jakieś aktywa - np. złoto na potrzeby budowania rezerw walutowych - tworzy też nowe zapisy księgowe. Załóżmy, że np. bank centralny kupi złoto od firmy mającej swoje konto w banku X. Wtedy bank centralny zwiększa sumę środków na koncie banku X prowadzonym w banku centralnym, a X o odpowiednią kwotę powiększa depozyt sprzedawcy złota. Kiedy bank potrzebuje gotówki na obsługę transakcji klientów, to może tę gotówkę pobrać właśnie ze swojego konta w banku centralnym i np. umieścić ją w bankomatach.
2. Czyli bank nie pożycza cudzych albo swoich oszczędności, gdy daje mi kredyt?
Co do zasady banki nie muszą zebrać określonej kwoty oszczędności, żeby udzielić kredytu. Na tym właśnie polega fenomen działania bankowości opartej na rezerwie cząstkowej. Oznacza ona, że bank nie musi trzymać w swoich skarbcach gotówki odpowiadającej w stu procentach sumie depozytów gospodarstw domowych czy firm, które są klientami banku. Dlatego też banki mogą udzielać kredytu, nawet jeśli wcześniej nie zbiorą oszczędności. Przykładowo we wrześniu 2025 r. banki miały nieco ponad 13 mld zł w gotówce na obsługę wspomnianego 1,5 bln zł depozytów. Rzeczywista rezerwa gotówki w bankach względem depozytów wynosi dzisiaj zatem w Polsce około 1%. Należy jednak pamiętać, że banki mają też środki na swoich kontach w banku centralnym, które łatwo można wymienić na gotówkę - dlatego banki nie miały np. problemów z obsługą masowych wypłat z bankomatów podczas pandemii czy po ataku Rosji na Ukrainę w 2022 r.
Działanie rezerwy cząstkowej nie oznacza, że banki mają pełną dowolność w kreowaniu kredytu. Jeśli banki nie zbierałyby żadnych długoteminowych oszczędności - np. poprzez oferowanie lokat terminowych czy emisję papierów wartościowych (banki emitują często własne obligacje), to narażałyby się na ogromne ryzyko utraty swoich rezerw w banku centralnym. Jest tak, ponieważ klienci tego banku dokonywaliby zakupów w ramach udzielonych kredytów także od klientów innych banków. A, żeby dokonywać rozliczeń pomiędzy bankami, potrzebne są właśnie rezerwy (środki na koncie) w banku centralnym. Dlatego też banki w oparciu o własne kalkulacje ryzyka zbierają także określone kwoty oszczędności, płacąc za nie odsetki oszczędzającym osobom.
3. Czyli banki tworzą pieniądze „z powietrza”?
Możemy użyć takiego sformułowania, jeśli chcemy podkreślić, że banki mogą kreować nowy kredyt nawet bez wcześniejszego zebrania oszczędności od gospodarstw domowych i firm. Trzeba jednak pamiętać także o tym, że częściowo banki są pośrednikami między oszczędzającymi a inwestującymi - w takim zakresie, w jakim finansują kredyty zbieraniem lokat terminowych, emisją obligacji, akcji czy zyskami z przeszłości.
Użycie metafory z kreowaniem z powietrza może także sugerować, że proces kreacji kredytu jest niczym nieograniczony. Wspominaliśmy już powyżej, że takim ograniczeniem jest kalkulacja ryzyka przez banki. Dotyczy ona zarówno finansowania swojej działalności przez banki (ile depozytów na żądanie, ile lokat, ile innych instrumentów), jak i tego, komu banki pożyczają pieniądze. Instytucje te chcą pożyczać tym, którzy dają nadzieję na spłatę kredytu. Nierzetelny dłużnik to dla banku problem i źródło możliwych strat.
Innym ważnym ograniczeniem procesu kreacji kredytu są różnego rodzaju regulacje wprowadzane przez państwo. Wydaje się, że obecnie najważniejszymi z nich są tzw. regulacje kapitałowe. Na ich mocy banki muszą posiadać odpowiedni kapitał własny (uzyskany np. poprzez emisję akcji albo niewypłacanie zysku z poprzednich lat w postaci dywidendy), aby udzielać kredytów o danej strukturze. Im bardziej ryzykowny kredyt, tym więcej kapitału własnego banki potrzebują. Dlatego np. na kredyt hipoteczny (na zakup nieruchomości) banki muszą zebrać proporcjonalnie mniej kapitału niż na udzielenie kredytu na karcie kredytowej.
4. Dlaczego tyle kredytu płynie w nieruchomości?
Bo nieruchomości to dobre zabezpieczenie kredytu. A dobre zabezpieczenie kredytu to dla banku mniejsze ryzyko w sytuacji, kiedy ktoś przestaje ten kredyt spłacać. Nieruchomości są traktowane jako względnie bezpieczne aktywo, którego wartość praktycznie nigdy nie spada do zera (w odróżnieniu np. od wartości firmy). W dodatku nieruchomości obciąża się hipoteką, co oznacza, że w przypadku braku spłacania kredytu, nieruchomość może zostać sprzedana, a uzyskane środki przeznaczone na spłatę zadłużenia. Hipoteka oznacza też zabezpieczenie niezależne od tego, że klient kredytowy zaciągnie dług w innych instytucjach. Z tych właśnie względów kredyty na nieruchomości są traktowane jako bezpieczniejsze (i dzięki temu mają one też relatywnie niskie oprocentowanie).
5. Dlaczego kredytów prawie cały czas przybywa?
Kredytów przybywa, kiedy dostatecznie dużo potencjalnie wypłacalnych kredytobiorców zgłosi się do banku po kredyt. Żeby doszło do transakcji kredytowej, potrzebna jest zgoda dwóch stron - po pierwsze, musi być popyt na kredyt, a po drugie, kalkulacje banku muszą wykazać, że warto komuś ten kredyt dać. Wystarczy się postawić w sytuacji banku - komu przede wszystkim opłaca się udzielać kredytu? Odbiorcom, którzy mają duże zarobki z pracy, albo prowadzą np. działalność gospodarczą, która charakteryzuje się dużymi zyskami. Takich wiarygodnych kredytobiorców może z czasem przybywać z dwóch zasadniczych powodów: rozwoju gospodarczego i inflacji. To pierwsze zjawisko oznacza, że realne dochody gospodarstw domowych i firm rosną - są oni w stanie nabyć więcej dóbr i usług niż wcześniej. To drugie zjawisko powoduje, że rosną nominalne - czyli wyrażone w jednostkach pieniężnych - ceny i dochody. Jeśli nasz miesięczny dochód wzrośnie z 5 do 8 tysięcy złotych, to będziemy mieć dużo większą zdolność kredytową.
Inflacja jest niejako napędzane uprzednią akcją kredytową. Kiedy banki tworzą nowe depozyty, to w gospodarce przybywa pieniądza w szerszym rozumieniu (gotówka plus depozyty). To z kolei powoduje presję na wzrost cen i dochodów w gospodarce - w miarę jak te nowe pieniądze są wydawane przez kolejnych użytkowników, ceny na kolejnych rynkach będą rosnąć, a wraz z nimi dochody sprzedawców na tych rynkach. W tym sensie możemy mówić, że raz rozpoczęta akcja kredytowa będzie stymulowała przyszłe udzielanie kredytów i dalszy wzrost zasobu pieniądza w gospodarce.
Czasami pojawiają się głosy, że kredytu musi przybywać, żeby można było spłacać odsetki. Trafniej byłoby powiedzieć, że konieczność spłacania odsetek powoduje, że w danych momentach ludzie muszą więcej zarabiać lub sprzedawać swój majątek po to, żeby móc obsłużyć spłatę kredytu. Mamy tu zatem do czynienia jedynie ze zmianami w dystrybucji pieniądza i produktów w gospodarce, ale nie zmianą całkowitego zasobu pieniądza.
6. Jaka w tym procesie jest rola państwa?
W tym systemie ważną rolę odgrywa bank centralny (w Polsce Narodowy Bank Polski), który do pewnego stopnia koordynuje działania pozostałych banków. Narodowy Bank Polski (NBP) nie pożycza pieniędzy wszystkim firmom, a jedynie bankom. Same banki potrzebują rezerw - czyli środków na koncie w NBP - żeby rozliczać się z innymi bankami. Jeśli np. jednego dnia klienci banku A zrobią na rzecz klientów banku B więcej przelewów, niż będzie przelewów w drugą stronę, to bank A musi przelać odpowiednią część swoich rezerw na rzecz banku B.
Generalnie polityka banku centralnego wpływa na to, jak dużo rezerw będzie dostępnych dla wszystkich banków i jak drogie będzie pożyczanie tych rezerw. Suma rezerw systemie zależy od tego, ile bank centralny będzie wydawał - np. na zakup tak zwanych rezerw walutowych (czyli złota, obcych walut lub papierów wartościowych emitowanych w obcych walutach). Koszty pożyczania rezerw są wyznaczane przez ustalanie przez bank centralny (w przypadku Polski robi to Rada Polityki Pieniężnej będąca organem odrębnym od NBP) stóp procentowych, które występują w rozmaitych transakcjach między bankami a bankiem centralnym.
Poprzez kontrolowanie tych dwóch czynników bank centralny może wpływać na tempo, w jakim banki udzielają nowych kredytów swoim klientom. Niższe stopy ustalone przez bank centralny oznaczają, że bank w razie kłopotów z zebraniem potrzebnych rezerw może tanio zapożyczyć się w banku centralnym, przez co będzie bardziej skłonny do udzielania kolejnych kredytów. Z kolei wysokie stopy procentowe banku centralnego sprawiają, że banki komercyjne mogą zarabiać wyższe odsetki na deponowaniu pieniędzy w banku centralnym lub innych transakcjach, w których pożyczają rezerwy bankowi centralnemu lub innym bankom.
Możemy zatem powiedzieć, że bank centralny daje sygnały całemu sektorowi bankowemu, dzięki czemu akcja kredytowa banków przebiega w bardziej skoordynowany sposób. Samo istnienie banku centralnego, który może pożyczać pieniądze bankom wpływa na postawę banków - są one bardziej skłonne podejmować ryzyko, wiedząc, że istnieje zawsze instancja, od której mogą pożyczyć potrzebne środki. Żeby z kolei rozwiązać ten problem rządy wprowadziły m.in. regulacje kapitałowe opisywane w punkcie 3.
Nie tylko NBP, ale również rząd wpływa na działalność banków. Rząd chce, aby oprocentowanie jego długu było jak najniższe. Dlatego też banki od posiadanych obligacji skarbowych nie muszą płacić tzw. podatku bankowego (banki muszą płacić określony odsetek wartości wielu składników swojego majątku - np. portfela kredytów). Z tego powodu banki bardzo chętnie inwestują środki w dług rządowy, co może prowadzić do ograniczenia kredytu dla firm i gospodarstw domowych.
7. Ile ryzyka związanego z emisją pieniądza w oparciu o kredyt jest publiczne, a ile prywatne?
W Polsce ryzyko związane z funkcjonowaniem banków jest głównie prywatne - ryzyko ponoszą głównie akcjonariusze i wierzyciele banków, którzy mogą stracić zainwestowane środki. W drugiej kolejności ryzykują właściciele depozytów, ponieważ, przynajmniej teoretycznie, istnieje ryzyko, że banki nie będą w stanie wypłacić środków, które się należą tym osobom.
Sektor bankowy w Polsce w XXI wieku był bardzo stabilny, czym pozytywnie się wyróżniał na tle bankowości w krajach Europy czy Stanów Zjednoczonych. Jak dotąd w historii III Rzeczypospolitej upadki banków czy tzw. SKOK-ów nie powodowały strat dla ogółu podatników - jeśli brakowało pieniędzy na wypłaty depozytów klientów, to czyniono to z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, który jest finansowany ze składek banków i podobnych instytucji. Niemniej w wielu krajach Zachodu np. podczas Kryzysu Finansowego 2008 roku rządy przejmowały własność upadających banków i zasilały je pieniędzmi podatników, żeby mogły dalej funkcjonować. W odpowiedzi na te problemy w Unii Europejskiej przyjęto nowe przepisy o restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji banków, które ograniczają ryzyka takich sytuacji w przyszłości, choć oczywiście nie wykluczają, że rządy ponownie zdecydują się na ratowanie upadających instytucji pieniędzmi podatników.
8. Jakie są konsekwencje takiego systemu dla decyzji ludzi o konsumpcji i oszczędnościach?
Współczesny system pieniężny jest mniej stabilny i charakteryzuje się wyższą stopą inflacji oraz niższymi stopami procentowymi w porównaniu do systemu, w którym banki nie mogłyby kreować pieniądza. Zniechęca on tym samym do oszczędzania, zaś zachęca do konsumpcji, w tym konsumpcji finansowanej długiem. Gdy realne stopy procentowe (realne, czyli po uwzględnieniu inflacji) są niskie, oszczędzanie wydaje się mniej atrakcyjne względem konsumpcji, zwłaszcza gdy można wziąć niskooprocentowaną pożyczkę i spłacić ją pieniędzmi o niższej realnej sile nabywczej.
W rezultacie większość ludzi nie ma żadnych lub ma jedynie niewielkie oszczędności. Oznacza to, że są oni ciągle zależni finansowo - najpierw od swojego pracodawcy, a potem od publicznego systemu emerytalnego. Problem polega na tym, że opierając się tylko na publicznym systemie emerytalnym, trudno może być zapewnić sobie standard życia z okresu pracy zawodowej. Brak oszczędności i życie na styk oznacza też, że każdy nieprzewidziany wypływ pieniędzy – np. z powodu awarii auta – stwarza poważny problem, a od katastrofy oddziela nas jedna wypłata.
Niektórzy nie tylko nie mają żadnych oszczędności, ale są do tego zadłużeni. Niskie oprocentowanie pożyczek może wydawać się atrakcyjne, ale odsetki to nie jedyny koszt długu. Warto pamiętać również o różnego rodzaju opłatach i prowizjach oraz o kosztach alternatywnych. Pieniądze, które idą na spłatę zadłużenia, nie są oszczędzane i inwestowane, więc nie powiększają bogactwa. Długi oferują iluzję prosperity, stwarzając wrażenie, że jest się bogatszym, oraz łudząc, że można żyć ponad stan. Z kolei gospodarka, gdzie oszczędzano by więcej mogłaby długookresowo rozwijać się lepiej.
9. Czy zatem kredyt i odsetki trzeba by zlikwidować?
Nie. Kredyt pełni ważne funkcje w gospodarce. Na rynku są różne osoby. Kredyt umożliwia transfer środków pieniężnych od osób czy firm z ich nadwyżką (kredytodawców) do osób czy firm, które ich pilnie potrzebują (kredytobiorców) na sfinansowanie różnych projektów. Po pierwsze, pozwala finansować inwestycje. Dzięki temu może powstać więcej maszyn, fabryk oprogramowania itp., które podnoszą produktywność ludzkiej pracy i sprawiają, że możliwy jest rozwój gospodarczy. Dobrze działający system bankowy łączy oszczędności wielu drobnych podmiotów (np. gospodarstw domowych) i przekazuje je tym, który według oceny ryzyka mają najlepsze szanse z powodzeniem zakończyć projekt inwestycyjny. Po drugie, pozwala finansować zakup mieszkań - ich ceny są tak wysokie, że dla większości ludzi byłoby trudno o zakup wyłącznie z zakumulowanych oszczędności, przynajmniej w rozsądnej perspektywie czasowej.
W samym kredycie nie ma niczego złego. Kredyt może stać się jednak problematyczny, kiedy prowadzi do nadmiernego zadłużenia, albo kiedy nie finansuje inwestycji (albo nieruchomości mieszkalnych), tylko konsumpcję. Należy zatem odróżniać kredyty na aktywa produktywne (np. na mieszkanie inwestycyjne) od kredytów nieproduktywnych (np. konsumpcyjnych) wynikających z niecierpliwości oraz chęci życia ponad stan i powiększenia naszego statusu społecznego. Te drugie nie pozwalają nam powiększyć naszych dochodów. Pozwalają jedynie na tymczasowe zwiększenie wydatków. Rodzi się zatem oczywiste pytanie: z czego zamierzamy spłacić nasze zadłużenie, skoro nasze dochody nie wzrosną? Kredyty zaciągane na zakup dóbr, które nie generują dochodów i z czasem tracą na wartości, mogą stać się problematycznymi kredytami.
Udzielanie kredytu przez banki bez zebrania wcześniej oszczędności generuje negatywne efekty gospodarcze, ale problemem jest tak naprawdę kreacja pieniądza (która nie musi zachodzić w procesie udzielania kredytu przez banki), a nie pieniądz czy kredyt sam w sobie.
Odsetki również pełnią ważną funkcję. W uproszczeniu stanowią one wynagrodzenie za pożyczanie innym pieniędzy. Pieniądze dostępne dzisiaj są preferowane niż te same pieniądze za rok - mając pieniądze dzisiaj, ludzie mogą zaspokoić swoje potrzeby szybciej. Odsetki stanowią rezultat tej preferencji i wynagrodzenie dla kredytodawców za rezygnację z dostępu do pieniędzy na pewien czas. Prawna likwidacja odsetek spowodowałaby zmniejszenie podaży oszczędności i kredytu, a w konsekwencji inwestycji. Rozwinęłyby się też alternatywne rozwiązania finansowe przypominające umowy kredytowe z odsetkami, ale byłyby mniej przejrzyste i efektywne.
10. Jak taki system pieniężny wpływa na moje osobiste finanse?
Obecny system pieniężny wpływa na nasze finanse osobiste poprzez m.in. inflację, stopy procentowe czy cykliczność i zmienność gospodarczą.
Inflacja oznacza spadek siły nabywczej Twoich pieniędzy, dlatego warto inwestować w aktywa, których ceny rosną wraz z inflacją, lub oprocentowane powyżej inflacji, zamiast jedynie przechowywać gotówkę.
Podczas inflacji opłacalne może być zaciąganie kredytów, bo będziemy je spłacać pieniędzmi realnie mniej wartymi. Ale tutaj trzeba być uważnym, aby nie wpaść w pułapkę zadłużenia. Długi wiążą się z kosztami w postaci odsetek. Pamiętaj, że nawet jeśli rata jest niska, to łącznie pożyczka może Cię dużo kosztować. Dlatego długi generalnie mają sens wyłącznie wtedy, gdy pozwalają nam wygenerować dodatkowe dochody, z których spłacimy zadłużenie.
Gdy stopy procentowe są niskie, to kredyty są niżej oprocentowane, ale również Twoje oszczędności. Oznacza to, że będziesz musiał oszczędzać dłużej albo wyższe kwoty, aby osiągnąć majątek o określonej wielkości. Im wcześniej zaczniesz, tym lepiej.
Ze względu na zmienność gospodarczą i nieprzewidziane sytuacje warto trzymać tzw. poduszkę bezpieczeństwa, czyli oszczędności na pokrycie kilku miesięcy życia. Te środki powinny odznaczać się płynnością, to znaczy możliwością ich szybkiego wypłacenia (jak np. na rachunku oszczędnościowym).
11. Gdzie szukać dalszej wiedzy o pieniądzu?
Podstawy wiedzy o pieniądzu

M. Machaj, Prosta Ekonomia, Pieniądz i funkcje pieniądza – krótka animacja przedstawiająca podstawowe zagadnienia pieniężne.

M. Machaj, Krótki przewodnik po teorii pieniądza – artykuł omawiający podstawowe pojęcia związane z teorią pieniądza.

J. Wiśniewski – Podstawy teorii pieniądza – pięćdziesiąt minut wykładu przedstawiającego najważniejsze elementy teorii pieniądza i wyjaśniający podstawowe terminy stosowane przez ekonomistów.

M. Rothbard, Złoto, banki, ludzie. Krótka historia pieniądza – krótka książka świetnie wprowadzająca w teorię pieniądza i historię manipulacji pieniądzem ze strony rządów.

A. Sieroń, Efekt Cantillona, czyli dlaczego pieniądz ma znaczenie? – zwięzła książka przedstawiająca najważniejsze problemy ekonomiczne związane ze współczesnym systemem produkcji pieniądza w gospodarce.

Jak działają banki?

M. Machaj, Prosta Ekonomia, Banki – krótka animacja przedstawiająca podstawowe zasady funkcjonowania banków.

R. Murphy, Wątpliwości związane z rezerwą cząstkową – artykuł przedstawiający na prostym przykładzie, jak działa współczesny system bankowy.

R. Murphy, Czy nasz pieniądz jest oparty na długu? – prosty artykuł wyjaśniający związki między długiem a współczesnym systemem pieniężnym.

M. Zieliński, Tajemnice bankowości – godzinny wykład przedstawiający, na czym polega proces kreacji pieniądza przez banki i jakie są ograniczenia tego procesu.

J. Turowska, Systemy monetarne – czterdziestopięciominutowy wykład o różnicach pomiędzy poszczególnymi systemami pieniężnymi i bankowymi.

Banki a rozwój gospodarczy i cykle koniunkturalne

M. Machaj, Prosta Ekonomia, Inflacja – krótka animacja o przyczynach inflacji.

M. Rothbard, Depresje gospodarcze – przyczyny i leczenie – artykuł wyjaśniający przystępnie mechanizm cykli koniunkturalnych w gospodarce.

R. Murphy, Znaczenie teorii kapitału – artykuł próbujący przedstawić teorię cyklu koniunkturalnego przy pomocy zabawnego eksperymentu myślowego.

M. Machaj, Anatomia kryzysu – zwięzłe i przystępne przedstawienie przyczyn Kryzysu Finansowego w 2008 roku.

R. Murphy, Testowanie austriackiej teorii cyklu koniunkturalnego – artykuł pokazujący teorię cyklu na konkretnym przykładzie kryzysu w 2009 roku w Stanach Zjednoczonych.

M. Rothbard, Wielki Kryzys w Ameryce – książka przedstawiająca zwięźle kilka najważniejszych teorii cyklu koniunkturalnego i pokazująca drobiazgowo przyczyny i przebieg jednego z największych załamań gospodarczych w historii.

J. Huerta de Soto, Pieniądz, kredyt bankowy i cykle koniunkturalne – książka przedstawiająca kompleksowo proces kreacji pieniądza przez banki, procesy rozwoju gospodarczego i związek banków z cyklami koniunkturalnymi, a także najważniejsze argumenty przeciwko istnieniu banków centralnych i propozycje reform bankowości. Książka trudniejsza w odbiorze, bardziej przypominająca akademicki podręcznik.

Współczesne banki centralne i ich polityka

M. Machaj, Prosta Ekonomia, Bank centralny – krótka animacja o roli banku centralnego w gospodarce.

M. Machaj, Prosta Ekonomia, Banki centralne a stopy procentowe – krótka animacja o podstawowych narzędziach banku centralnego.

J. Turowska – Interwencje rządu w pieniądz i bankowość – czterdziestominutowy wykład przedstawiający współczesne najważniejsze działania państwa w sferze pieniądza i bankowości.

R. Murphy, Tajemnica centralnej bankowości – krótki i przystępny artykuł wyjaśniający, dlaczego bank centralny nie powinien kontrolować stóp procentowych.

P. Rapka, Czy bank centralny kontroluje stopy procentowe? – artykuł omawiający główne narzędzia banku centralnego i ich wpływ na gospodarkę.

P. Bagus, Tragedia euro – krótka książka wyjaśniająca powstanie i funkcjonowanie Europejskiego Banku Centralnego oraz uwydatniająca jego rolę w kreowaniu kryzysu zadłużenia w strefie euro.

M. Zieliński, System pieniężny bez banku centralnego – artykuł przedstawiający możliwości funkcjonowania gospodarki w systemie tzw. wolnej bankowości, czyli bez banku centralnego.

Wpływ współczesnego systemu pieniężnego na społeczeństwo

J. G. Hülsmann, Etyka produkcji pieniądza – zwięzłe omówienie najważniejszych kulturowych, społecznych i politycznych problemów, jakie stwarza współczesny system pieniężny. Książka przeznaczona także dla tych, którzy nie mają jeszcze szerszej wiedzy ekonomicznej.

J. G. Hülsmann, Kulturowe i duchowe dziedzictwo inflacji – fragment powyższej książki poświęcony kulturowym efektom współczesnego systemu pieniężnego.

Finanse osobiste a współczesny system pieniężny

A. Sieroń, Jak osiągnąć nieprzebrane bogactwo i finansową niezależność. W weekend lub trochę dłużej! – poradnik do finansów osobistych napisany po kilku latach prowadzenia takiego przedmiotu dla studentów Uniwersytetu Wrocławskiego. Autor w przystępny (a według siebie także zabawny) sposób przedstawia najważniejsze zasady dotyczące zarządzania własnym budżetem i przedstawia sposób na dojście do tzw. niezależności finansowej (zarówno jeśli chodzi o kształtowanie własnych wydatków, jak i strategię inwestycyjną).

M. Benedyk, A. Sieroń, Uzyskaj finansową niezależność podczas jednego podkastu – czterdziestominutowy podkast przedstawiający najważniejsze wątki z powyższej książki.

Partnerem merytorycznym jest Fundacja Instytut Edukacji Ekonomicznej im. Ludwiga von Misesa


Fundacja Instytut Edukacji Ekonomicznej im. Ludwiga von Misesa
MOUSE-TRAP

Informacje w tym materiale mają charakter ogólny i edukacyjny. Nie stanowią porady inwestycyjnej, prawnej, podatkowej, rekomendacji w rozumieniu przepisów o obrocie instrumentami finansowymi, oferty ani zachęty do nabycia/sprzedaży jakichkolwiek instrumentów finansowych lub do zaciągania kredytu. Decyzje finansowe podejmujesz na własną odpowiedzialność po ocenie własnej sytuacji i ryzyk. Przedstawione opinie wyrażają poglądy autorów na dzień publikacji. Nie gwarantujemy kompletności informacji.